Materace Tempur |Hostel Warszawa |koniecpol
drogo.wydarzeniadlaniego.info

„— Nic. Dostałem ją za sześćdziesiąt oerów. Dość dobra dla mnie.
— Jabym jej nie włożył.
, — Nie, — odpowiada Moss, — pan powiesi się z gołą głową, — aby nie zbezcześcić mordu.
— Żółci to już panu nie brak, chociaż pan nawpół zżarty na twarzy!
Moss pozostaje wtyle, a samobójca wyprzedza go o wiele, nim dostrzega, że jest sam. Widzi, że Moss maca laską, woła przeto do niego — To nic, tylko mała rozpadlina, przesadź ją pan!
— Jestem oślepiony śniegiem, — odpowiada Moss. — Gdzie pan jesteś
Samobójca musi zawrócić i wykrzykuje niecierpbwie — Co to za wymysły Przechodził pan tu codzień przez tę wąską szczelinę.
— Pomóż mi pan trochę, podaj rękę!
Samobójca odpowiada Nie lubię się pana dotykać, musi pan sam przyznać. Ma pan rany wszędzie! — Z wielką niechęcią pomaga towarzyszowi przez rozpadlinę.
— Nie rozumiem, mówi Moss, — wydaje mi się, jakby żaden przedmiot nie był już wyraźny, wszystko wokoło mnie jest takie niedokładne. — Czy to nie kamień — pya i uderza laską.
— Naturalnie.
— I zdaje mi się, że jest szarego koloru. Na tyle widzę.
Samobójca niechętnie snać przypuszcza naj 276 gorsze i mówi — A więc jest pan ślepy w nieco figlarny sposób. Pójdź pan, i ruszajmy dalej!
Wdzierają się wyżej. Ale samobójca widzi, że towarzysz nie może znaleźć kierunku, często skręca poza ścieżynkę i pada, znów podnosi się i idzie, potykając się, dalej.“(8)


dla dzieci |strona www |woda kolońska a woda toaletowa