„— Proponuję dołączenie do tej operacji grupy generała Gagena z Frontu PołudniowoZachodniego — oświadczył generał Rotmistrow.
— Słusznie — dodał słynny już wówczas dowódca korpusu pancernego generał Katukow — pomoże to nam w oskrzydleniu Charkowa od południa.
Już następnego dnia zabrano się do zrealizowania powziętego przez konferencję planu. Przegrupowania następowały w wielkiej tajemnicy i głównie w nocy. Niezwykłą trudność sprawiało podciągnięcie oddziałów piechoty nad brzeg północnego Dońca, ponieważ brzeg radziecki był niższy od brzegu zajętego przez Niemców.
Noc na 3 sierpnia minęła jeszcze spokojnie, ale o godzinie 5.00 rano rozpoczęło się piekło. Zagrzmiało jednocześnie 6000 dział! Fale bombowców i szturmowych Iłów uderzały z powietrza. W uzgodnionych terminach przemawiały kolejno to działa, to bombowce.
Tak rozpoczął się ten diabelski koncert. Niemieckie pozycje pokryła czarna jak noc chmura dymu, którą raz po raz rozdzierały błyski wybuchów. Nie było schronienia. Pociski trafiały w najbardziej ukryte szczeliny i schrony. Nawałę zakończył pięciominutowy akord artyleryjski, po którym baterie niemieckie zaniemówiły na całe pół godziny.“(14)
Buty damskie |zegarki timex |Samochody poleasingowe