Zakłady Bukmacherskie |Laptopy |Psychoterapia Szczecin
drogo.wydarzeniadlaniego.info

„Wójtecki nie poruszył się.
— Niech pan mu zluzuje sznur na biodrach. Nie może się schylić — rzucił major do tyłu.
Wartownik wykonał polecenie.
— No! Podniesie to, podrze i zeżre! — powtórzył „Łupaszko".
Wójtecki patrzył majorowi prosto w oczy. Tylko brwi ściągnął mocniej i wyprostował ramiona. — Usłuchaj go, na miłość boską, bo zabiją — usłyszał gorący szept Bachry.
— Jakiż ty jesteś jeszcze naiwny — odpowiedział spokojnie, chociaż nie udało mu się opanować lekkiego drżenia głosu.
Spojrzał hersztowi bandy prosto w oczy. Gdzieś w głębi wnętrzności czuł narastające gorąco, a w ustach miał smak popiołu. Już od tej chwili, gdy „Rekin" znalazł jego legitymację członkowską PPR, ukrytą za futrówką buta, wiedział, że zginie. Czuł, że chwila ta zbliża się nieuchronnie I pragnął tylko przyjąć ją uczciwie i godnie.
—Na co czekasz, ryży bandyto!!! — zawołał tak głośno, że w szeregach ludzie się poruszyli. — Niech żyje nasza ludowa ojczy...
Pod czaszką buchnął płomień, rozległ się potężny huk, jakby cały świat pękał od eksplozji, kości mięśnie i skórę przeszył przeraźliwy ból, który na sekundę skurczył go całego. Otworzył szerzej usta, jakby chciał skończyć okrzyk, ale krtań ścisnął skurcz, a płuca stały się ciężkie jak kamień i nie mogły pochwycić oddechu. Potem wszystko zaczęło coraz szybciej odsuwać się daleko, znikać, rozpuszczać w spływającej zewsząd czerni...“(11)


Darmowe teledyski |Gry Internetowe |Perfumy Bvlgari Omnia